Daj +1 w Google to dobra motywacja do pisania:
Tym razem omówię kilka tematów w jednym, gdyż inaczej się po prostu dobrze opisać nie da – chyba, że wpisami po 300 znaków – a jakoś nie chce mi się pisać na ilość postów.
Tym razem postaram się omówić:
- Projekt planeta-seo.pl – na prośbę autora w sumie powstanie cały ten artykuł
- Linkowanie domen
- Przejmowanie domen z historią
- Duplikowanie treści (czytniki RSS)
- TR dla domeny
Optymalizacja.edu.pl jako blog został wpisany na projekt polskich kanałów RSS
( http://www.planeta-seo.pl ), gdzie zostały zebrane praktycznie wszystkie liczące się blogi w Internecie zajmujące się tematyką SEO. Sam projekt jest bardzo fajny, bo umożliwia przeglądanie wszystkiego co się dzieje w jednym miejscu – dobre dla czytelnika.
Niestety z punktu widzenia wydawcy ten projekt jest taki sobie, gdyż nie daje linków bezpośrednich do wpisów
– wysoce prawdopodobne, że na dniach mój blog zostanie usunięty z tego projektu tak więc nie będzie można znaleźć nowości z bloga na planeta-seo.pl
Jak już pewnie wiecie planeta-seo działa na zasadzie pobierania RSS’ów z blogów i publikowania ich na swojej stronie (teoretycznie powstaje duplikat części naszej strony na stronie X) dzięki czemu „pozycjonuje się” na LT
Pierwszy wynik to oryginał – kolejne to już klony powstałe na podstawie wspomnianego już kanału RSS. Rożnica w czasie indeksowania jest około 2h i jak widzimy bardzo ładnie się te kopie indeksują – oczywiście jest to nowy post (ma kilka godzin) zobaczmy co się stanie ze starym wpisem opublikowanym na innej stronie (żeby nikt mi nie powiedział, że reklamę robię
)
No i co tu dużo mówić? Chyba czas wywołać wszystkich fanatyków unikalnej treści i wszystkich zapatrzonych w Google i update Panda i zadać im pytanie:
I co kurde na to powiecie ….. – Google wypięło się chyba na was.
To już mamy prawie całkowicie omówioną tematykę RSS i powielania treści, ale nie mogę sobie odpuścić i podam jeszcze jeden przykład
Po raz kolejny wywołuję fanatyków (papugi co bezmyślnie powtarzają za innymi „seo specjalistami” – też możecie się czuć wywołani do tablicy) unikalnych treści i zapatrzonych w Google, gdzie jest ta wasza Panda, która miała z tym walczyć ?
Fanatykom już odpuszczę, bo się biedaki właśnie spalają ze wstydu i zajmę się tematem zaufania do domeny przez Google (TR)Ta część artykułu jest dostępna TYLKO dla zalogowanych użytkowników
Zaloguj się lub Załóż konto za darmo
PS: Przykładów, gdzie domena pomimo zdecydowanie lepszych parametrów jest niżej niż np zaplecze przez obniżony TR mam znacznie więcej, ale chcąc mówić konkretnie z przykładami nie mogłem użyć innych domen, a myślę że tutaj udało mi się ująć wszystkie najważniejsze aspekty tych zagadnień i w pełni wszystko jest wytłumaczone.
Najpopularniejsze słowa wejść z Google:
- TR domeny SEO
- unikalny tekst nie ma znaczenia pozycjonowanie
- unikalność treści
- autor paweł rabinek
- unikalnośc tekstu se
- seo unikalność tekstów
- optymalizacja edu pl google maps
- moc domeny w seo
- jakie to sa teksty unikalne
- jak sprawdzić unikalność tekstu






Powiem tak jest to jeden z lepszych twoich artów jaki tu zamieściłeś – konkretnie z przykładem i podsumowaniem – gratuluję
Ciekawe jak długo wytrzymasz takie tempo publikowania nowych wpisów (i to na dodatek ciekawych)… obstawiam max miesiąc
Tydzień jeszcze max
Uważasz, że działanie Google Pandy polega na _usuwaniu_ z indeksu wyszukiwarki Google duplikatów?
Jako autor projektu Planeta-SEO.pl czuje się wywołany do tablicy
Piotr, dodałem Twojego bloga na Twoją wyraźną prośbę. Dziś napisałeś do mnie aby odłączyć Twój blog od Planety. Być może chciałeś zrobić tylko test, nie wiem. Do tej pory jeszcze nikt nigdy nie miał pretensji ani nie chciał odłączać bloga od Planety. Sam projekt działa już w sieci TRZECI rok i zarówno blogerzy jak i czytelnicy są z niego zadowoleni.
Odnośnie stwierdzenia, że Planeta nie daje bezpośrednich linków. BŁĄD, niestety nie spojrzałeś w kod. Linki są bezpośrednie, przenoszące moc, takie jakie znajdują się w kanale RSS. Linki z redirectem 301 nakładane są przez JS, celem zliczania ilości kliknięć w dany wpis. Sprawdź proszę źródło strony.
Dodatkowo, pobrane przez RSS wpisy nie mają własnych podstron na Planecie. Na wskazane słowa kluczowe rankują na główną lub archiwum. Planeta nie jest spamlogiem, który tworzy posty. Nie to było celem projektu.
Jak widać, Planeta działa w sieci trzeci rok. Jak pokazał Piotr, linków jest bardzo mało – projekt nie był nigdy katalogowany, preclowany itp., bo po co? Kto zna ten korzysta z niego. Nie jest celem Planety nabijanie site czy PR, wystarczy spojrzeć, że nie ma na Planecie linków reklamowych, Adsense czy banerów. Mam więc nadzieję, że zmienisz zdanie i postanowisz zostawić bloga na Planecie, szczególnie, że kliknięć na Planecie w Twoje wpisy jest nie mało
Odnośnie samej tematyki Trust Rank. Jak widać ciągłość strony w sieci buduje jej TR, nawet pomimo słabego linkowania, o kopiowanej treści nie wspominając. Im strona starsza tym lepsza i nie tylko o age domeny chodzi. Stare domeny są bardzo dobre, ale stare serwisy na starych domenach jeszcze lepsze.
Pozdr,
Paweł Rabinek
Pawle źle zrozumiałeś przesłanie mojego wpisu. Nikt Cię nie oskarża o spam blog etc a wręcz przeciwnie pokazuje że jest to dobry projekt i idealne miejsce dla każdego blogera który zaczyna swoją drogę jako bloger.
Pokazuję że nie trzeba walić toną linków żeby być w TOP na frazę x jeśli tylko txt ląduje na dobrej stronie oraz że dzięki twojemu projektowi można szybko zaistnieć w necie (wykorzystując twój TR)
Co do linków pośrednich czy nie do strony docelowej – tutaj się wkradł błąd gdyż ja podałem Ci w mailu adres bezpośredni do feed-a (optymalizacja.edu.pl/feed ) natomiast ty użyłeś feed-a z Google co spowodowało zamieszanie
Jak powiedziałem projekt u mnie ma dużego +
Spoko, generalnie dzięki za wpis o Planecie – to tylko pozytywnie wpłynie na TR
Fajnie pokazałeś, że domena bez linków i z kopiowaną treścią może nieźle się trzymać w SERPach, co pokazuje, że Panda ma za krótkie nogi na polskie warunki
a ja mam teorie ze Panda jest jak trąba powietrzna jak spadnie na twój serwis/strone to pozamiatane,szczególnie na tematy grrubo pozycjonowane,bo nikt nie klepie „służymy fachowa ochługa..” itd. ale może kiedys będa mieli taka moc obliczeniowa by „sprawdzić wszystko”
(artykuły,wpisy do katalogów phpld itd).
Myśle że nie wykopia nigdy duplicate content zwłaszcza jak amerykanie śa w epoce kamienia i pozycjonuja tylko i wyłacznie w oparciu na duplicate content
Szkoda, że blog zniknie z planety seo, bo nie mam w zwyczaju dodawać rssów seowych blogów do śledzenia, bo jest tego za dużo. Zaszkodzisz głównie sobie, planeta dalej sobie świetnie poradzi.
A jak się ma unikalna treść przy katalogowaniu, czy tutaj nie ma znaczenia? Dodanie 300 wpisów na tym samym opisie będzie się indeksować?
Co ci po tym że zaindeksuje?, jak plagiat jest tępiony przez pana G.
@Kojotek przekonuje, że unikalność nie ma znaczenia
To chyba źle go rozumiesz. Przykładem jest planeta-seo która pobiera teksty z tego bloga.
G uruchamia część algorytmów cyklicznie, mieląc partiami dane na dyskach okresowo trzepiąc strony. Rzecz w tym, że nim stronę przeliczą na nowo, potrafi w serpach trochę czasu powisieć
Czy grudzień 2009 wystarczy ?
Wpisz w Google:
„AdWords Editor: Pełna Kampania w 40 sekund”
Na 1 pozycji jest oryginalny wpis oraz na pozycji 6-7 planeta-seo.pl (prawie 2 lata już siedzi) czyli co jeszcze nie odpalili sprawdzenia ? – Jak nie wiemy o czym mówimy to lepiej się czasem nie odzywać.
NIE MOŻNA KAŻDEJ STRONY Z KAŻDĄ STRONĄ PORÓWNAĆ NA WYSTĘPOWANIE POWIELONEJ TREŚCI CAŁEJ LUB CZĘŚCI – AMEN
Nie do końca z tym, jest jak piszesz, bo miałem sobie blog o pozycjonowaniu na którym zamieszczałem sobie co jakiś czas wpisy. Był on dość wysoko na wiele fraz i miał już jakąś odwiedzalność. Niestety ale po jakichś 2-3 latach istnienia bloga ktoś zaczął pobierać z niego rss do autobloga postawionego na dość mocnej starej domenie. W efekcie moje pozycje zaczęły spadać i po jakimś czasie także PR mi wyzerowało całkowicie. Bloga zlikwidowałem jako że nie będę komuś nabijał kabzy, jak ten ktoś nie szanuje cudzej pracy. Wiem mogłem zablokować rss tylko czy to jest jedyne wyjście ? Szczególnie jak byli odwiedzający co z tego rss korzystali. Po za tym kopie treści znalazłem już po fakcie więc najzwyczajniej dałem sobie spokój z prowadzeniem bloga, nad którym poświęciłem trochę czasu i czas ten został przez idiotę zmarnowany. Jak widzisz jednak duplikaty nie są ignorowane prze google. Z resztą jak ktoś mi nie wierzy niech postawi sobie autobloga na nowej domenie oraz zwykłego bloga z pisanymi artykułami z palca i sprawdzi jak się indeksuje jeden i drugi i czy jest jakaś różnica. Także jak się pozycjonują z nich frazy jeżeli już jakaś podstrona wejdzie do indeksu – bez linkowania podstron. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że jednak DC jest ważne jest sklep internetowy jaki pozycjonuję. Sklep posiada kilka tysięcy podstron z różnym asortymentem (branża dość popularna). Jak go wziąłem wszystkie opisy były skopiowane z innych sklepów. Z czasem zmieniałem te opisy na bardziej unikalne. W efekcie wiele fraz znalazło się w top 10 bez żadnych innych zabiegów (podlinkowania podstron), gdzie reszta co jeszcze nie jest zmieniona dalej jest gdzieś na szarym końcu na ważne dla tych produktów frazy. Przypadek ?
Gielo, jeśli masz fajne treści i nie chcesz żeby cwaniak wyszedł na swoje to możemy zrobić test i wrzucić te artykuły na Sprawny – myślę że nie ma drugiej tak starego, TRowego bloga SEO w PL. Pisz na czareklech@gmail.com
Zobaczymy co się stanie
To się trochę szybko poddałeś, skoro jeden spamer sprawił, że zamknąłeś bloga :/ Są skuteczne metody walki z takimi cwaniakami.
Przy okazji tego wpisu nasuwa mi się pytanie i może propozycja dla Ciebie na kolejny wpis. Jakie jest Twoje zdanie odnośnie wpływu na ranking lub TR stosowanie linków tekstowych (chodzi o nieklikalny link w czystym tekście, tak jak jest wspomniane o http://www.planeta-seo.pl na górze artykułu – url bez linka). Ja to nazywam url mention, albo domain mention
Fajnie, Paweł, że o tym wspominasz, bo ja już jakiś czas temu zauważyłem, że G bardzo pozytywnie czyta również takie „linki”, które – jak zauważyłeś powyżej – mają wpływ właśnie na TR, a tym samym z czasem na pozycjonowanie.
Kojotek: chyba pierwszy artykuł na Twoim blogu, który mnie wciągnął tak, że przeczytałem od deski do … ostatniego słowa w komentarzach. Gratuluję
Heh to zupełnie odwrotnie do tego, co uważałem dotychczas. Myślałem, że jeśli domena jest wiekowa i nie było pod nią wielkiego spamu to pomaga ona w pozycjonowaniu pod nowe frazy i z nowym skryptem. Jednocześnie pytanie: mam domenę, która zarejestrowana była w 2007 roku, przez rok była na niej firmówka (wartościowa), później pół roku nic, później przez rok spam, a teraz leży sobie nieużywana (ale zaindeksowana). Z artykułu wynika, że powinienem sobie dać z nią spokój, jeśli chodzi o nowe przedsięwzięcie (a takie planuję), czy może coś przegapiłem? Doradź coś proszę, bo jestem w kropce ;/
Podobnie jak kolega powyżej, Twieerdziłem, że domeny z historią to wielki plus… No nic następne 2 godziny czytania wpisów zmieniły wiedzę zdobywaną miesiącami
Odnosząc się do poprzedniej strony na której wisiała domena bloga. Pisałeś ze treści tam sobie były i nic z tym się nie działo i po podłączeniu aktualnego bloga ma to negatywne skutki. Pytanie co z tym zrobić. Czy lepiej brać nowe domeny? Czy zgłosić o nowe rozpatrzenie witryny, czy nic nie robić i czekać aż Google zaufa witrynie
Odpowiedź do ostatnich trzech postów.
)
Prośba o ponowną indeksację domeny to nic innego jak wyzerowanie wszystkich parametrów domeny zarówno tych na + oraz tych na – , pewnie zostaje jakaś flaga na przyszłość dla botów informująca że strona miała pewne problemy (mniejsze zaufanie do domeny na starcie) tak więc tutaj traci sens stosowanie tej techniki dla domeny z odzysku (nie po to je się kupuje żeby wszystko resetować
Dla takiej domeny jeśli już mamy taki problem najlepszy jest czas + pozyskiwanie dobrych jakościowo linków (tylko takie linki mogą coś zdziałać z domeną)